Dziękujemy, że jesteś z nami.
Świadoma suplementacja.
Kup w zestawie.
Edukacja

Gdy ciało pragnie wiosny, a nogi mówią „nie”

*Materiał powstał we współpracy z Prof. CMKP dr hab. n. med. Łukasz Paluch.

Pierwsze ciepłe dni po zimie zwykle kojarzą się z energią, ruchem i powrotem do aktywności. Niestety dla wielu osób właśnie wtedy pojawia się coś zupełnie przeciwnego. Nogi zaczynają być ciężkie, pojawia się napięcie w łydkach, obrzęk kostek lub pieczenie wzdłuż przebiegu żył. Wielu pacjentów mówi wtedy jedno zdanie: wszystko w ciele chce wyjść na wiosnę, ale nogi jakby odmawiały współpracy.

To nie jest przypadek. Nagły wzrost temperatury powoduje rozszerzenie naczyń żylnych i nasila zastój krwi w kończynach dolnych. U osób z niewydolnością żylną prowadzi to do pogorszenia krążenia żylnego i pojawienia się objawów takich jak uczucie ciężkości nóg, obrzęki, a wieczorem również uczucie niespokojnych nóg.

W artykule wyjaśniam, dlaczego wiosenne ocieplenie jest tak trudnym momentem dla pacjentów z niewydolnością żylną oraz jakie procesy biologiczne stoją za tym zjawiskiem. Doradzam również, co można zrobić, aby zmniejszyć objawy i chronić zdrowie swoich żył oraz mikrokrążenia.

Gdy temperatura rośnie, krążenie żylne zaczyna mieć trudniej

Wielu pacjentów z niewydolnością żylną zauważa pewien powtarzający się schemat. Przez większą część zimy objawy są stosunkowo stabilne, czasami nawet mniej dokuczliwe. Nagle jednak, gdy przychodzi pierwsze wiosenne ocieplenie, wszystko się zmienia.

Temperatura w ciągu kilku dni potrafi wzrosnąć o kilkanaście stopni i wtedy pojawia się bardzo charakterystyczne uczucie ciężkości nóg. Pacjenci opisują je jako rozpieranie, zmęczenie nóg już po kilku godzinach dnia, czasem jako wrażenie pełnych żył i ołowianych łydek.

Ten moment przejścia z chłodnej zimy do ciepłej wiosny jest dla wielu osób z chorobą żylną jednym z najtrudniejszych okresów w roku.

Powód tego zjawiska jest bardzo konkretny i wynika z patofizjologii niewydolności żylnej. Ciepło powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych. Jest to naturalny mechanizm organizmu, który ma ułatwić oddawanie ciepła i regulację temperatury ciała.

Problem polega jednak na tym, że u osób z zaburzeniami funkcjonowania układu żylnego proces ten działa na niekorzyść. Kiedy temperatura gwałtownie rośnie, rozszerzają się również naczynia żylne kończyn dolnych. W praktyce oznacza to zwiększenie ich pojemności. W żyłach zaczyna gromadzić się większa objętość krwi.

Jeśli dodatkowo występuje niewydolność zastawek żylnych, krew nie wraca sprawnie do serca i zaczyna zalegać w kończynach dolnych. Taki okres często przeciąża naczynia, które wcześniej jeszcze jakoś radziły sobie z przepływem krwi. W sytuacji, gdy objętość krwi wzrasta, przestają sobie z tym radzić.

Właśnie w tym momencie wielu pacjentów zaczyna odczuwać pierwsze objawy przewlekłej niewydolności żylnej. Pojawia się uczucie ciężkości nóg, napięcie w łydkach, czasem pieczenie lub pulsowanie wzdłuż przebiegu żył.

W praktyce klinicznej bardzo często słyszę od pacjentów, że nogi nagle zrobiły się ciężkie jak z ołowiu. To niezwykle trafne określenie, ponieważ bardzo dobrze opisuje mechanizm biologiczny zachodzący w naczyniach.

Jak działa zdrowy układ żylny i dlaczego może przestać działać prawidłowo

Aby zrozumieć ten proces, warto najpierw wyjaśnić, czym właściwie jest niewydolność żylna. Układ żylny kończyn dolnych zbudowany jest z dwóch głównych systemów. Pierwszy stanowią żyły powierzchowne znajdujące się tuż pod skórą. Drugi to układ żył głębokich przebiegający pomiędzy mięśniami znacznie głębiej.

W prawidłowych warunkach krew przepływa z żył powierzchownych do żył głębokich, a następnie w kierunku serca. Ten proces wspomagany jest przez zastawki żylne, które działają jak małe jednokierunkowe zawory. Ich zadaniem jest zapobieganie cofaniu się krwi.

Kiedy dochodzi do uszkodzenia tych zastawek, pojawia się zjawisko określane jako refluks żylny. Oznacza to, że część krwi zamiast płynąć w kierunku serca zaczyna cofać się w dół kończyny.

W ten sposób stopniowo rozwija się zastój krwi w żyłach. Zwiększa się napór krwi na ściany naczyń. Dochodzi również do przenikania płynu poza ścianę naczynia. Powoduje to podrażnienie włókien nerwowych oraz rozwój stanu zapalnego, który generuje ból. Jest to jeden z najważniejszych mechanizmów odpowiedzialnych za rozwój niewydolności żylnej.

Co dzieje się w żyłach, gdy temperatura gwałtownie rośnie

W normalnych warunkach ogromną rolę w powrocie krwi do serca odgrywa tak zwana pompa mięśniowa łydki. Podczas chodzenia mięśnie łydki kurczą się i uciskają żyły głębokie oraz tak zwane żyły śródmięśniowe.

Można to porównać do ściskania gąbki wypełnionej wodą. Taki skurcz mięśni działa jak pompa – wyciska krew i wypycha ją w kierunku serca.

W sytuacji, gdy żyły są nadmiernie rozszerzone, mechanizm ten działa znacznie mniej efektywnie. Właśnie dlatego osoby z chorobą żylną znacznie gorzej tolerują długotrwałe stanie lub siedzenie.

Nagły wzrost temperatury dodatkowo pogarsza tę sytuację. Rozszerzenie naczyń powoduje zwiększenie objętości krwi znajdującej się w żyłach kończyn dolnych. Jednocześnie wzrasta ciśnienie w obrębie naczyń żylnych.

Ten wzrost ciśnienia przenosi się dalej na mikrokrążenie, czyli najmniejsze naczynia krwionośne znajdujące się w tkankach.

Dlaczego pojawia się uczucie ciężkich nóg

To właśnie na poziomie mikrokrążenia zaczyna się kolejny ważny etap choroby. Wysokie ciśnienie powoduje zwiększenie przepuszczalności naczyń włosowatych. Osocze zaczyna przenikać do przestrzeni międzykomórkowej. W efekcie pojawiają się obrzęki kończyn dolnych.

Dla pacjenta oznacza to uczucie napięcia skóry, obrzęk kostek i pogorszenie komfortu chodzenia. Jednak proces ten nie kończy się jedynie na powstawaniu obrzęku.

Wzrost ciśnienia żylnego prowadzi także do aktywacji komórek śródbłonka, czyli komórek wyściełających wnętrze naczyń. Uszkodzony śródbłonek zaczyna uwalniać mediatory zapalne. W odpowiedzi na to w ścianie żyły pojawiają się leukocyty, czyli komórki układu odpornościowego.

Rozpoczyna się lokalny proces zapalny. Badania naukowe pokazują, że przewlekła niewydolność żylna w dużej mierze jest chorobą zapalną ściany naczyń. W ścianie żyły dochodzi do produkcji cytokin zapalnych, które dodatkowo uszkadzają strukturę naczynia i nasilają objawy choroby.

To właśnie dlatego pacjenci często opisują uczucie pieczenia lub bólu wzdłuż przebiegu żył.

Zastój krwi i ryzyko zakrzepicy

Jednym z najważniejszych skutków zastoju krwi jest zwiększone ryzyko powstawania zakrzepów. Mechanizm ten opisuje klasyczna triada Virchowa. Obejmuje ona trzy elementy: spowolnienie przepływu krwi, uszkodzenie śródbłonka oraz zwiększoną aktywność układu krzepnięcia.

W przypadku niewydolności żylnej wszystkie te elementy mogą pojawiać się jednocześnie. Zastój krwi powoduje, że krew płynie wolniej, co sprzyja tworzeniu się skrzeplin.

Uszkodzony śródbłonek, czyli warstwa wewnętrzna naczyń, ułatwia przywieranie płytek krwi do ściany naczynia. Dodatkowo przewlekły stan zapalny zwiększa aktywność czynników krzepnięcia. W takich warunkach ryzyko zakrzepicy staje się realne, szczególnie u osób z dodatkowymi czynnikami ryzyka.

Choroba żylna nie dotyczy tylko nóg

Warto podkreślić, że choroby układu żylnego nie dotyczą wyłącznie kończyn dolnych. Coraz więcej badań wskazuje, że zaburzenia przepływu mogą występować również w innych obszarach układu żylnego.

Dobrym przykładem jest niewydolność żylna miednicy. Może ona prowadzić do powstawania żylaków atypowych, które często są trudne do rozpoznania i bywają mylone z innymi schorzeniami.

Dlatego diagnostyka chorób żylnych powinna obejmować cały układ żylny, a nie jedynie widoczne zmiany na nogach.

Co pomaga zmniejszyć uczucie ciężkich nóg

Dobra wiadomość jest taka, że istnieje wiele sposobów, które pozwalają zmniejszyć nasilenie objawów.

Najważniejszym elementem leczenia zachowawczego jest leczenie uciskowe. Odpowiednio dobrane wyroby kompresyjne zmniejszają średnicę żył i poprawiają przepływ krwi w kierunku serca. Dzięki temu zmniejsza się zastój krwi oraz obrzęki kończyn dolnych.

Wielu pacjentów obawia się jednak, że stosowanie wyrobów uciskowych w cieplejszych miesiącach będzie trudne lub niekomfortowe. W praktyce klinicznej często tłumaczę, że w okresie wiosennym i letnim dobrym rozwiązaniem mogą być podkolanówki uciskowe.

Obejmują one łydkę, czyli obszar, w którym znajduje się najważniejsza część układu żylnego odpowiedzialna za powrót krwi do serca. Właśnie w tej okolicy działa tak zwana pompa mięśniowa łydki, która wspomaga krążenie żylne podczas chodzenia.

Podkolanówki uciskowe są zwykle lżejsze i łatwiejsze do tolerowania w cieplejszych miesiącach niż dłuższe wyroby kompresyjne. U wielu pacjentów pozwalają skutecznie zmniejszyć uczucie ciężkości nóg, ograniczyć obrzęki kończyn dolnych oraz poprawić komfort codziennego funkcjonowania nawet w okresie letnim.

Równie ważna jest aktywność fizyczna. Regularne chodzenie uruchamia pompę mięśniową łydki i wspomaga krążenie żylne.

Naturalne substancje wspierające krążenie żylne

W ostatnich latach coraz więcej uwagi poświęca się również naturalnym substancjom, które mogą wspierać funkcjonowanie układu żylnego.

Dobrym przykładem jest escyna, czyli związek pozyskiwany z nasion kasztanowca zwyczajnego. Escyna działa przede wszystkim na najmniejsze naczynia krwionośne. W niewydolności żylnej ich ściany stają się bardziej przepuszczalne, co sprzyja powstawaniu obrzęków. Escyna pomaga stabilizować ściany naczyń i ograniczać przenikanie płynu do tkanek.

Istotną rolę odgrywają również flawonoidy, takie jak diosmina czy hesperydyna. Wykazują one działanie przeciwzapalne i wspierają funkcjonowanie śródbłonka, czyli warstwy wyściełającej wnętrze naczyń.

Kolejną substancją wartą uwagi jest rutyna, która wzmacnia ściany naczyń włosowatych i wspiera prawidłowe mikrokrążenie.

Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsze efekty obserwuje się wtedy, gdy różne substancje działają jednocześnie na kilku poziomach – poprawiają napięcie ściany żył, zmniejszają stan zapalny oraz wspierają mikrokrążenie.

Warto jednak pamiętać, że tego typu substancje nie zastępują diagnostyki ani leczenia prowadzonego przez lekarza. Mogą natomiast stanowić element wspierający funkcjonowanie układu żylnego, szczególnie w okresach, gdy objawy choroby nasilają się najbardziej, na przykład podczas nagłego wiosennego ocieplenia.

Dlaczego warto reagować wcześnie

Z mojego doświadczenia klinicznego wynika, że wielu pacjentów zaczyna interesować się zdrowiem żył dopiero wtedy, gdy pojawiają się pierwsze wyraźne objawy. Tymczasem w przypadku choroby żylnej ogromne znaczenie ma wczesna profilaktyka.

Odpowiednia diagnostyka niewydolności żylnej, właściwe leczenie zachowawcze oraz zmiana stylu życia mogą znacząco spowolnić rozwój choroby i poprawić komfort życia.

Nagłe wiosenne ocieplenie jest dla organizmu pewnym testem wydolności układu żylnego. Jeśli pojawia się wtedy uczucie ciężkich nóg, jest to sygnał, którego nie warto ignorować. Bardzo często bywa to pierwszy objaw rozwijającej się niewydolności żylnej.

Bibliografia

  1. Eberhardt RT, Raffetto JD. Chronic venous insufficiency. Circulation. 2014;130:333-346.
  2. Bergan JJ, Schmid Schönbein GW, Smith PD, Nicolaides AN. Chronic venous disease. N Engl J Med. 2006;355:488-498.
  3. Coleridge Smith P. The microcirculation in venous hypertension. Phlebology. 2010;25:7-10.
  4. Raffetto JD. Pathophysiology of chronic venous disease and venous ulcers. Phlebology. 2016;31:56-61.
  5. Meissner MH. Lower extremity venous anatomy and pathophysiology of venous disease. J Vasc Surg. 2005;41:1-10.
  6. Wittens C, Davies AH, Bækgaard N, et al. Management of chronic venous disease. Eur J Vasc Endovasc Surg. 2015;49:678-737.
  7. Partsch H, Mortimer P. Compression therapy for chronic venous disease. Br J Dermatol. 2015;173:359-369.
  8. Pittler MH, Ernst E. Horse chestnut seed extract for chronic venous insufficiency. Cochrane Database Syst Rev. 2012;CD003230.
  9. Guex JJ, Allaert FA. Micronized purified flavonoid fraction in chronic venous disease. Phlebology. 2010;25:133-140.
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *